Czy maszyny elektroniczne naprawdę są skomplikowane?

2019-06-06
Czy maszyny elektroniczne naprawdę są skomplikowane?

Bardzo poszukiwane są maszyny do szycia z jak najprostszą obsługą, których łatwo byłoby się nauczyć. "Najłatwiejsza w obsłudze maszyna do szycia", "Maszyna najlepsza do nauki" - zwykle pierwszym skojarzeniem z takimi określeniami nie jest maszyna elektroniczna, która wydaje się skomplikowanym komputerem dla profesjonalistów. Czy jednak tak jest w istocie?



Od razu odpowiadając - oczywiście, że nie! Wyjaśnijmy sobie coś: wszystkie nasze maszyny to modele domowe, przeznaczone do użytkowania przez amatorów szycia oraz ich rodziny. I nie ma się tu czego obawiać. Po prostu niektóre z nich są miej, a niektóre bardziej zaawansowane technologicznie :) Chcielibyśmy obalić mit o ich rzekomym skomplikowaniu, ponieważ przy całej gamie udogodnień, które oferują, taka łatka zdecydowanie im nie przystoi.

Technologia na ogół czyni życie człowieka łatwiejszym i przyjemniejszym. Wielu zgodzi się z tym twierdzeniem, są choć też i tacy, którzy z niepokojem patrzą na wciąż nowe rozwiązania, systemy komputerowe i urządzenia. A jak wygląda sytuacja z maszynami do szycia? Jak w przypadku większości dziedzin i branż, na rynku urządzeń krawieckich również zaszło wiele zmian. Część z nich mogliśmy przeoczyć - w końcu niemal każdy wciąż ma w domu wiekową, ciężką maszynę do szycia po babci czy mamie, która do tej pory bywa używana. Takie maszyny trzeba jednak potrafić obsługiwać. Sam ich wygląd bywa skomplikowany - co do czego służy? Jak poprowadzić tę nitkę? Które pokrętło poruszyć? Lepiej się nie zbliżać... 




Na targach Electronics Show 2019 w Warszawie, w których mieliśmy przyjemność uczestniczyć zdecydowaliśmy się stworzyć kącik szycia, z naszą sztandarową maszyną Marilyn 2018, na którym każdy mógł spróbować swoich sił w szyciu przy jej pomocy. Jakież było zdziwienie wielu odwiedzających, kiedy komunikowaliśmy im, że mogą zacząć szyć przy pomocy naciśnięcia jednego tylko przycisku! Wiele osób nieufnie podchodziło do wystawionego przez nas sprzętu mówiąc: "Ja nie umiem... Mam maszynę w domu, ale tylko mama potrafi jej użyć", by następnie ze zdziwieniem odkryć, że wcale nie potrzebują długiej nauki, aby pojąć sposób jej działania. Wiele w tych osób w ciągu pierwszych piętnastu minut obcowania z maszyną uszyło swój pierwszy płócienny woreczek :)